Spektakle

“Nago w kisielu”

Nago_06 male
Jest takie polskie przekleństwo – „Obyś nie miał znajomości”. I sądzę że brak znajomości jest o wiele gorszy od „Obyś się smażył w piekle” bo piekło jest iluzoryczne, a brak znajomości konkretny. Bohaterki komedii „Nago w kisielu” nie mają znajomości, wiodą nudne życie bez perspektyw, aż tu nagle pojawia się szansa na wielką zmianę. Być może jedyną. Pojawia się ON. Jeśli są Państwo ciekawi do czego są w stanie posunąć się dwie kobiety, żeby nie przepuścić tej szansy, to zapraszamy na spektakl.
Scenariusz i reżyseria Marek Zgaiński
Obsada: Anna Biniak, Izabella Tarasiuk
Spektakl trwa 60 minut bez przerwy.

“Sceny zazdrości”

Sceny 14
Kto nigdy nie zrobił sceny zazdrości? A kto nigdy nie był ofiarą zazdrości? Ta komedia pokazuje, ze zazdrość bywa śmieszna. Niestety do tego wniosku dochodzimy zwykle zbyt późno. Po obejrzeniu tego spektaklu być może uda się nabrać do zazdrości zdrowego dystansu, ocalić zastawę stołową i uniknąć kosztownych wizyt u adwokatów.
Scenariusz i reżyseria Marek Zgaiński
Obsada: Katarzyna Węglicka, Sebastian Grek
Spektakl trwa ok. 50 minut bez przerwy.

“Alibi do wynajęcia”

_MG_2162
Nie wszyscy mają tak wyrozumiałych współmałżonków którzy, gdy wraca się do domu bladym świtem, nie zadają całego mnóstwa pytań w rodzaju: dlaczego się nie odbierało telefonu, dlaczego się nie zadzwoniło, a tak w ogóle to gdzie się było i co się robiło, i z kim. Większość, niestety, zmuszona jest na te pytania odpowiadać. Więc trzeba sobie wymyślić jakieś wytłumaczenia, bo czego jak czego ale prawdy powiedzieć nie można. Trzeba sobie wymyślić, a jak się nie daje rady, to trudno, trzeba zatrudnić specjalistę od wymyślania rożnych wymówek, wytłumaczeń i alibi.. „Alibi do wynajęcia” jest sztuką, która, mam nadzieję, zainspiruje Państwa do samodzielnego wymyślania alibi. W prosty i zabawny sposób pokaże, że w każdej nawet najbardziej nieprawdopodobnej wymówce kryje się ziarenko prawdy.
Scenariusz i reżyseria: Marek Zgaiński
Obsada: Katarzyna Terlecka, Wiesław Krupa
Spektakl trwa ok. 50 minut bez przerwy.

“Mucha nie siada”

Mucha 1
Zapewne raz na jakiś czas mają Pań­stwo dość ota­cza­ją­cej nas rze­czy­wi­sto­ści. Zapewne rodzi się wtedy w Pań­stwu tęsk­nota za życiem w nor­mal­nym kraju, w któ­rym nie trzeba toczyć wojny z urzę­dem w spra­wie każ­dej dupe­reli. Gdy ostat­nio zna­la­złem się w takim sta­nie ducha, napi­sa­łem sztukę „Mucha nie siada” żeby to sobie jakoś odre­ago­wać. Wyszło gro­te­skowo, iro­nicz­nie i momen­tami zabaw­nie. Jeśli też macie Pań­stwo ochotę sobie odre­ago­wać w zna­ko­mi­tym towa­rzy­stwie Tade­usza Drze­wiec­kiego i Tade­usza Falany to zapra­szam do teatru. Przed­sta­wie­nie jest takie, że mucha nie siada. Marek Zga­iń­ski
Scenariusz i reżyseria: Marek Zgaiński
Obsada: Tadeusz Drzewiecki, Tadeusz Falana
Spektakl trwa ok. 50 minut bez przerwy.

“Faceci na wybiegu”

Faceci fot 1_male
Mężczyźni żyją w przekonaniu, że znają się na kobietach, tylko, że jedni się z tym nie obnoszą, a inni przechwalają, ale tylko w towarzystwie innych mężczyzn. Gdyby któryś facet w towarzystwie kobiet stwierdził, że zna się na kobietach to zostałby zwyczajnie wyśmiany. Podobno Freud na łożu śmierci stwierdził, że badając całe życie psychikę kobiet może o nich powiedzieć wszystko, z wyjątkiem jakie są naprawdę…
Scenariusz i reżyseria: Marek Zgaiński
Obsada: Anna Biniak, Wiesław Krupa, Mariusz Puchalski
Spektakl trwa ok. 50 minut bez przerwy.

“Związek partnerski”

1
Ludzie tak już mają z natury, że lubią tworzyć związki. Jak kopią piłkę to tworzą związek piłki nożnej, jak hodują kury to tworzą związek hodowców drobiu. Jak są partnerami zakładają związek partnerski. I choć ten związek robi cię coraz bardziej popularny, nie może doczekać się należytych regulacji prawnych, jakie mają, na przykład, akwaryści zrzeszeni w związku. Obawy decydentów są bezzasadne, bo związek partnerski nie różni się zbytnio od związku małżeńskiego, a jeśli już to w drobnych niuansach. Komedia „Związek partnerski” pokazuje właśnie te drobne różnice. I udowadnia, że mimo wszystko można stworzyć taki związek partnerski, który jest jak stare, dobre małżeństwo.
Scenariusz i reżyseria Marek Zgaiński
Obsada: Izabella Tarasiuk i Katarzyna Terlecka
Spektakl trwa ok. 50 minut bez przerwy.

“Przystanek na pożądanie”

_MG_1140
Mężczyźni w średnim wieku to znaczy tacy, którzy już trochę życie znają, zaczynają zachowywać się dziwnie. Przejawiają, na przykład, notoryczne zainteresowanie młodymi kobietami zapominając, że są w wieku ich córek. Owo zainteresowanie jest tak powszechne, że uznano je za główny objaw tak zwanego syndromu domykających się drzwi czyli łapania życia póki jeszcze można je dogonić nie ryzykując apopleksji, Co przez te domykające się drzwi widać ? Przystanek autobusowy, na którym spotykają się: młoda kobieta i mężczyzna w średnim wieku.
Scenariusz: Marek Zgaiński
Reżyseria: Tadeusz Falana
Obsada:Aleksandra Radwańska i Tadeusz Falana
Spektakl trwa ok. 50 minut bez przerwy.

“Portret z magnolią, czyli jak wykręcić kota ogonem”


Fot. Michał Nawrocki
Relacje między kobietą i mężczyzną nie są proste, nawet w pozornie prostych sytuacjach na przykład, gdy trzeba pozmywać naczynia albo wynieść śmieci, Ale gdy sytuacja jest bardziej złożona, relacje również się komplikują – na przykład, gdy kobieta jest modelką a mężczyzna malarzem. Tu pole konfliktu znacznie się poszerza, on na przykład prosi, żeby ona siedziała nieruchomo a ona się wierci, jak to kobieta… „Portret z magnolią” to komedia ukazująca właśnie ten skomplikowany rodzaj relacji. Odpowiada również na pytania: jak powstał kubizm. Dlaczego Modigliani tworzył wyłącznie akty i portrety kobiet. I dlaczego Krzyk Muncha jest pełen takiej ekspresji.
Spektakl wyprodukowany przez Mój Teatr w kooperacji ze „Sceną z bliska itja”
scenariusz i reżyseria Marek Zgaiński
obsada: Izabella Tarasiuk i Janusz Andrzejewski

Spektakl trwa ok. 60 minut bez przerwy.

“Rokendrol albo mów mi teściu”

Rokendrol Wieslaw Tadeusz
Fot. Michał Nawrocki
Rela­cje z teściową zostały bar­dzo dokład­nie opi­sane, docze­kały się też nie­zli­czo­nej liczby dow­ci­pów. Osoba teścia jest w tym wzglę­dzie wyraź­nie dys­kry­mi­no­wana. „Roken­drol” to kome­dia któ­rej boha­te­rem jest teść. Teść ma swój skarb czyli cór­cię, a cór­cia ma chło­paka. W psy­cho­lo­gii nazywa się taką sytu­ację poje­dyn­kiem dwóch sam­ców alfa, choć naprawdę to jest wła­śnie roken­drol, zwłasz­cza, że teść jest mocno odje­chaną gwiazdą rocka.
Scenariusz i reżyseria Marek Zgaiński
obsada: Aleksandra Skirecka, Tadeusz Falana i Wiesław Krupa
Spektakl trwa ok. 50 minut bez przerwy.

“Usta Angeliny”


Odpowiedź na pytanie jak być piękną i młodą jeszcze nigdy nie była tak prosta. Udzielają jej codziennie niezliczone reklamówki kosmetyków, można ją znaleźć w salonach odnowy, klinikach chirurgii plastycznej… Tylko, po co być piękną i młodą? Dla lepszego samopoczucia, bo tego oczekują mężczyźni, czy w końcu, bo taka panuje moda… Bohaterki sztuki kreowane przez Agnieszkę Różańską i Katarzynę Terlecką w ironiczny i zabawny sposób rozprawiają się z presją „kultu młodości”, przy okazji nie oszczędzając też mężczyzn, którym po nocach śnią się usta Angeliny.
Scenariusz i reżyseria Marek Zgaiński
Obsada: Agnieszka Różańska, Katarzyna Terlecka
Spektakl trwa ok. 50 minut bez przerwy.

“Randka w ciemno”


Fot. Michał Nawrocki
Ktoś wymyślił, że kobiety są z Wenus, a mężczyźni z Marsa. Potem ten pogląd rozpowszechnił się i utrwalił. A przecież z gruntu jest pozbawiony sensu, bo wiadomo, że na Marsie, ani tym bardziej na Wenus nie istnieją warunki pozwalające na powstanie życia i wykształcenie się jego inteligentnych form. Kobiety i mężczyźni nie pochodzą z odległych planet i zasadniczo się od siebie zbytnio nie różnią, z wyjątkiem paru całkiem miłych szczegółów anatomii. Nie różnią się zwłaszcza kiedy spędzili ze sobą dwadzieścia lat, dzień w dzień. spotykając się w tej samej kuchni, mijając na tym samym korytarzu i śpiąc w tym samym łóżku. Znają się tak dobrze, że prawie są identyczni.
A może wcale się nie znają? Może spotykają się po raz pierwszy i zastanawiają się czy będą do siebie pasować?
Scenariusz i reżyseria: Marek Zgaiński
Obsada: Katarzyna Węglicka, Tadeusz Falana

Spektakl trwa ok. 50 minut bez przerwy.

„Ostatni akt”


Fot. Michał Nawrocki
Wszechobecna biurokracja, zbieranie kwitków, przedstawianie zaświadczeń, czekanie na wywołanie numerka w urzędzie wdarło się również do sfery metafizycznej. Trudno się więc dziwić, że nawet Śmierć zachowuje się jak urzędnik średniego szczebla. Ważne są dla niej ewidencje, notatki i odhaczanie ptaszków w rubrykach. A człowiek? Czy człowiek ze swoją osobowością, całym bogactwem przeżyć już się dla niej nie liczy? Przekonajcie się sami oglądając „Ostatni akt”. To opowieść o spotkaniu człowieka ze Śmiercią. Ale nie ma tu lamentów, rozdzierania szat i żałobnych peanów. Człowiek spotyka się ze Śmiercią jak petent z urzędnikiem, a Śmierć jak każdy urzędnik w przypływie dobrego humoru lubi sobie pogadać i nawet rzucić jakimś dowcipem. Bywa, że zabawnym.
Scenariusz: Marek Zgaiński
Reżyseria: Robert Mirzyński
Obsada: Śmierć – Piotr Zawadzki, Petent – Wiesława Krupa

Spektakl trwa ok. 60 minut bez przerwy.

„Igraszki z aniołem”


Łowienie to coś zupełnie innego niż wędkarstwo, Moczyć kij w wodzie może sobie każdy. Łowienie to zajęcie dla wybranych. Łowić trzeba umieć, a ta umiejętność przychodzi z latami praktyki. Łowienie wreszcie trzeba kochać miłością tak czystą i gorącą, jak swoją małżonkę w dniu ślubu. Nieraz trzeba wybierać między miłością do małżonki i do łowienia, a pogodzenie tego wymaga nie lada sprytu i dyplomacji.
Jak się łowi to się czasem myśli o rożnych rzeczach …
W głowie bohatera „Igraszek z aniołem” myśli lęgną się bardzo dziwne, od tych całkiem przyziemnych, do tych sięgających Absolutu. Raz jest poważny, a po chwili nieodparcie zabawny, bywa całkiem zwyczajny, by przeobrazić się w postać nie z tego świata. I łowi, cały czas łowi, A efekt połowu jest zaskakujący…

Scenariusz i reżyseria Robert Mirzyński
Występuje Lech Gwit
Spektakl trwa ok. 50 minut bez przerwy.

Wyróżnienie na festiwalu MONOwMANU 2011

Jakub Paluszkiewicz napisał >>

„Zastępstwo”


To nieco absurdalna komedia oparta na klasycznej intrydze. Ona i on kochają się i pragną się pobrać by żyć długo i szczęśliwie, ale jej ojciec jest przeciwny temu związkowi. Sytuacja komplikuje się
gdy dochodzi do morderstwa… Smaczku spektaklowi dodają postaci wyjęte jakby z brazylijskiego serialu. To wszystko co dzieje się na scenie jest pretekstem do refleksji na czym polega fenomen teatru i gdzie jest granica pomiędzy ” prawdą rzeczywistą a prawdziwą prawdą sceniczną”. Motto tego spektaklu mogłoby brzmieć: jeśli wydaje się Państwu, że jest tak jak się Państwu wydaje, to tylko tak się Państwu wydaje.

Scenariusz: Artur Beling, Marek Zgaiński, reżyseria Marek Zgaiński
W roli głównej Tadeusz Falana

Spektakl trwa ok. 50 minut bez przerwy.

Spektakl nagrodzony za debiut na OFTJA w Toruniu

Wyróżnienie na festiwalu MONOwMANU 2011

„Arka, czyli dwoje na kanapie”


Fot. Michał Nawrocki

Chwalenie się nigdy nie było moją mocna stroną, bo bardzo łatwo, mówiąc, jakim to jest się wspaniałym, mądrym i zdolnym, przekroczyć granicę, poza którą wychodzi się na bufona i palanta. Wolałem więc zawsze się niedoszacować, niż przesadzić. Trudno mi więc chwalić się i mówić w superlatywach o sztuce, której prapremiera 22 września o godzinie 19 zainauguruje działalność Mojego Teatru, bo to moja sztuka. I ja ją reżyseruję. I do tego jeszcze napisałem muzykę i sam ją nagrałem, i wymyśliłem scenografię…. No cóż, zdolny jestem, mądry i wspaniały, I nieskromnie, zupełnie ignorując to, że wyjdę na bufona, powiem, że to jest bardzo dobre przedstawienie, zwłaszcza, że grają w nim Katarzyna Terlecka i Wiesław Krupa, aktorzy znani poznańskiej publiczności z Teatru Polskiego i Teatru Muzycznego. Sztuka nazywa się „ Arka, czyli dwoje na kanapie” i niestety nie mogę opowiedzieć o czym jest, bo przyznam, że sam do końca nie wiem.

Może jest to historia pary dorosłych, wykształconych ludzi, mieszkających wspólnie, nie posiadających dzieci. Skoro nie mają dzieci, to może powinni mieć psa? Albo jakieś inne zwierzę, albo parę innych zwierząt? Może jest to próba odpowiedzi na pytanie ile zwierząt zmieści się w standardowym M4, i czy będzie to więcej, czy mniej od tych, które Noe wziął na arkę. Może jest to przewrotna gra konwencją teatru w teatrze, gdzie do końca nie wiadomo, czy ogląda się scenę żywcem jak z telewizyjnego serialu, czy podsłuchuje prywatne rozmowy aktorów. Może wynika z tej sztuki jakaś głęboka prawda, a może nie.

Pewnie odpowiedzą na te pytania krytycy i wtedy sam się dowiem, o co w tym chodzi, ale przecież sztuk nie wystawia się dla krytyków, tylko dla publiczności. I znowu nieskromnie jestem przekonany, że Publiczności „Arka, czyli dwoje na kanapie” się spodoba i nie będzie się przez godzinę nudzić, a nawet kilkakrotnie wybuchnie śmiechem, Bo mimo, że ogólnie smutna, jest to momentami potwornie zabawna sztuka, Coś tak jak u Woodego Allena, którego filmy zwłaszcza z lat siedemdziesiątych, z Manhattanem na czele, były inspiracją do napisania „Arki”. Inspiracji było jeszcze parę, ale te wynikały z prywatnych doświadczeń i nie chcę o tym mówić. Chciałbym natomiast podziękować Grześkowi Matysikowi za ostateczny kształt „Arki”, bo męczył mnie przez trzy lata żebym coś zmieniał, dopisywał, skreślał, a robił to z zamiarem wystawienia tego w Krakowie. W końcu nie wyreżyserował, ale dzięki jego marudzeniu mogłem sam spróbować się za to zabrać. Więc Grzesiu, jeszcze raz dzięki!

Dyrektor artystyczny
Marek Zgaiński

Scenariusz i reżyseria Marek Zgaiński
Obsada: Ona – Katarzyna Terlecka, On – Wiesław Krupa

Spektakl trwa ok. 60 minut bez przerwy.

Bilety

Kontakt

Gorczyczewskiego 2/1A
60-554 Poznań
+48 604 111 755
informacje: Joanna Nawrocka
biuro@mojteatr.pl

Dyrektor artystyczny:
Marek Zgaiński
m.zgainski@mojteatr.pl
+48 668 856 444